Manifest

Ku bezstronności i sprawiedliwości Temidy.
Ku piękności i miłości Afrodyty .
Gdzie Hestia pod swój płaszcz zabiera,
podróżników wyobraźni ku nagrodzie Pulitzera.
Gdzie Iris rozkłada podniebny wachlarz
przepełniony kolorami nadziei.
Gdzie podejmuje się próby zrozumienia
damsko-męskiego w przestworzach istnienia.
Gdzie próbuje się powiązać stare z nowym
zwierciadłem istot o bezpłciowym
stosunku kulturowym – gender,
mącącym ludzi jak kuchenny blender.
Gdzie nasze subiektywne doznania
stają się ścieżką do poznania
norm i prawideł funkcjonowania,
ukochanego kobiecego rozumowania.
Gdzie kuchnia staje się miejscem granicznym,
równouprawnienia i dążeń antagonistycznych.
Ku trudnościom napotykanym w feministycznym świecie,
dusz zbłąkanych w zidealizowanej tandecie.
Gdzie nieustanna pogoń za karierą
kończy się wrogą atmosferą.
W świecie kipiącym od nadmiaru testosteronu,
spotykając się ze zjawiskiem wulkanu hormonów.