Wybór partnera przez kobiety

imagesKażdy z nas mężczyzn, zastanawia się jak zdobyć np. koleżankę z pracy, sąsiadkę
z naprzeciwka itp. Tylko Panowie nie mamy szans nawet o tym nie wiedząc!!! Sam na polu naukowym próbuję zrozumieć ambarasy kobiecej mentalności i nie jest to skomplikowane! Mężczyźni mówią zdobędę ją niebawem… Niestety nie. Na podstawie swojej randki (z tą dziewczyną było to pierwsze i ostatnie spotkanie), opiszę Wam ten mechanizm. Umówiłem się z dziewczyną (wiedziałem, że nie mam wielkich szans na związek, tylko na przyjaźń czyli właściwie na nic!, bo przyjaźń pod takim kątem to jest takie coś: Ty będziesz słuchał, a inny będzie r***ał!), i chciałem sprawdzić czy potrzeba ogromu zbędnych mechanizmów przed i w trakcie poznawania się dążąc do związku… Niestety tak!

Jeśli ta dziewczyna byłaby puszczalska to oczywiście nie, ale ja celowałem w towar
z wyższej
półki! Co trzeba robić żeby taki zdobyć? Trzeba: grać, grać i jeszcze raz grać! Dobrze grać! Joseph Goebbels, mawiał: kłamstwo powiedziane 1 000 razy staje się prawdą, powtarzane regularnie i z konsekwencją powoli przestaje nas razić i to fakt. Ja nie kłamałem, dlatego skończyło się tak, jak przypuszczałem… Musisz swoją wybrankę utrzymywać w mylnym przekonaniu swojej nieskazitelności! Szarmancki dżentelmen,
o nienagannym słownictwie, niebanalnych zainteresowanych, oraz zawsze czystym ubraniu – nieśmierdzącym potem! Produkt który dobrze wygląda lepiej się sprzedaje. To nie ważne, że w środku nic nie ma, liczy się opakowanie. Przynajmniej na pierwszy rzut!

Potem trzeba uzupełnić braki i wszystko jest OK! To oczywiście można przesuwać
w czasie dziś – jutro lub w jednego obszaru w drugi randki – przydatność dla interesów drugiej osoby, ale prędzej czy później się urwie! Z resztą odpowiedzcie sobie sami: ile mieliście dziewczyn zanim mieliście na poważnie narzeczoną lub obecnie żonę? Dużo, więc róbcie to co ja: myślcie, że to się nie uda, więc nie boli. Zapytacie o stratę? Nic nie straciłem, bo nic nie miałem, więc strata nie boli, bo jej nie było! Co jest komiczne: dziewczyna napisała mi dla mnie mógłbyś być dobrym kolegą i znajomym! Czyli Panowie co? To kobieta wybiera sobie mężczyznę, który myśli, że to on wybrał ją!

Podobno pierwsze wrażenie decyduje o tym czy kobieta będzie zainteresowana czy nie. Pogromca mitów potwierdza tę teorię! Pierwsze kilka sekund. Po nich wiedziałem, że będę przyjacielem ale nie, że nieznacznie ale niżej, chociaż w zasadzie to ta sama liga znajomy czy kolega. Mogło to może ewoluować. Powiecie, że coś straciłem. Nie! Ona
w kilka sekund wiedziała, że nikim dla niej nie będę i ja wiedziałem to samo obserwując jej reakcję!

Wielu mężczyzn glancuje się na błysk przed randką, a ja poszedłem na żywioł! Koszulka w gaciach, dresowe spodnie i szkolne trampki. Na pewno Was to śmieszy, ale ja twierdzę, jeśli to byłaby miłość, to spodobałbym się jej w podartym dresie i na bosaka! Jeśli nie zainteresowałem jej swoją osobowością, charakterem to po co mam dalej się starać?
O chwilę jej uwagi ? O zmianę decyzji? Po co, skoro i tak mnie oleje? Mogłem to tylko opóźnić, ale po co? Podobno wygląd się nie liczy, tylko wnętrze… I teraz zastanówcie się ile razy ktoś Wam lub Wy komuś sprzedaliście ten żałosny bajer? Nie wszystko złoto, co się świeci… Ale wszystko, co się świeci można kupić! Żeby się spodobać trzeba grać. Aspekt biologiczny: samiec musi pokazać, że to on jest samcem alfa.

Powiecie, że jest XXI wiek! No jest, ale biologia się nie zmienia! Zasady przez cały czas są te same. Jest dwóch facetów a jedna dziewczyna – jest konflikt! Wygrywa silniejszy – jest XXI wiek a podobne do starożytności! Kobieta wybrała silniejszego… Jeśli z Wami wygrał to i z nią wygra, więc jest mu wierną i posłuszną suką.

Cicha jest posłuszna. Niezależna będzie wiele krzyczeć, więc powodzenie marne, chyba, że chce przyjaźni, żeby nas doić! Albo trafi na kapcia i żyje szczęśliwie albo w ogóle nikogo nie będzie miała, bo jej dominacja na to nie pozwoli! Dominacja – pyskata, rozkapryszona, dorosła gówniara, która myśli, że wszystko musi być tak, jak ona chce – księżniczka! Pierwszy przykład jest jednak lepszy! Całkowicie podległa laleczka – z tym nie gadaj, tam nie chodź! Chce ze wszystkimi walczyć za swoją idiotkę dopóki nie dostanie po ryju! (A tym samym prawem wojny musicie być usłużne wobec innego)! Ona: blond pudel, uśmiechnięta drepcze (w mentalnej smyczy) u boku swego pana. Nie dostrzega całej rzeczywistości! Żeby było śmieszniej: jest z tego zadowolona! Jeszcze gorzej gdy dziewczyna idzie np. na dyskotekę z tzw. paczką przyjaciół. Spotkałem takie przypadki, że jeden facet idzie z całym haremem! Wszystkie ruchał – weźcie sobie taką szmatę! W związku jest źle,a prawdziwy chłopak Waszej dziewczyny, bo Wy pełnicie rolę przyjaciela, zaczyna się o nią martwić i komunikuje Wam, że macie być grzeczni, bo inaczej ona odejdzie od Was! I kto to mówi? – jej alfons a nie ona!!!

Patologia goni patologię – nóź w kieszeni się otwiera!  Kobiety – próżne istoty – bardzo kapryśne. Jednego dnia chcecie pełnego manier księcia z bajki, który będzie się o Was starał i walczył ze złym smokiem, a na drugi dzień już chcecie głupiego osiłka, który Was weźmie przemocą, zerżnie, a później jeb…e w krzaki i sobie odejdzie jak gdyby nigdy nic!
U Was kobiet, wyobraźnia miesza się z faktami! Nie wiecie czego chcecie!

Mężczyźni: próbujcie zrozumieć kobiety za wszelką cenę, bo zrozumienie taktyki wroga
i rozpoznanie, to podstawa planowania! Nie możecie w postępowaniu z kobietą myśleć, bo większość z nich tego nie robi! Nie kierują się logiką, tylko uczuciami, a tego nie sposób przewidzieć! Trzeba polegać na gotowych algorytmach (wzorach), są indywidualne minimalne odchylenia w granicach błędu statystycznego, ale tym nie warto się przejmować.

I najważniejsze: jeśli upewniliście się, że nie macie szans na związek, to dajcie spokój! Gdy kierujecie samochodem i zabłądziliście, to zawracacie po kilku kilometrach czy objeżdżacie Ziemię dookoła? Co jest o wiele prostsze i tańsze? Wnioski wyciągnijcie sami!

3 thoughts on “Wybór partnera przez kobiety

  1. panie autorze powyższego tekstu :) A pan by poderwał dziewczynę, która chodziłaby w obdartych spodniach , miała tłuste włosy i tym podobne? :D Więc proszę się nie dziwić, że dziewczyny zwracają uwagę na to, czy chłopak jest odpowiednio ubrany i czy w ogóle dba o siebie :) Aczkolwiek tekst jako tako odzwierciedla rzeczywistość. Ja mam osobistą nadzieję, że dożyję takich czasów, w których to dziewczyna będzie zabiegać o chłopaka, a nie na odwrót :D

    • Czytelniku „Nihao”: słuszne uwagi. ;) Czy poderwałbym taką dziewczynę? Hipotetycznie, ale raczej nie. Nie to chciałem jednak przekazać! Ja na w/w „randce” nie byłem niezadbany, obdarty oraz śmierdzący mimo tego, że napisałem, że poszedłem „na żywioł”! :) Był to skromny lub skoromno-luzacki wygląd. :) Wiadome, czytelniku „Nihao”, że o siebie trzeba dbać! Chciałem wyrazić to, czy nie zwracamy bardziej uwagi na wygląd niż wnętrze i duszę drugiego człowieka. Czy nasz partner ma być „wizytówką” czy pełnić rolę naszej „szarej eminencji” i nas wspierać, ale nie tak, by wszyscy widzieli. Tekst dobitnie opisuje skrajności. Przypadki ze „środka” również. Jest jeszcze trzeci kierunek a tam artykuł nie pasuje! :P Kobieta raczej w naszej kulturze zawsze czekała na zaloty mężczyzny, więc trochę jakby jesteśmy sami temu winni. Ma Pan na myśli raczej pierwszą fazę czyli podrywanie – tu mężczyzna przeważa. Jednak w związku obydwoje zabiegają o siebie nawzajem. W ostatniej kwestii odbieram Pańską wypowiedź dwojako: dziewczyna ma pokazać, że jej zależy, co jest normalne, a z drugiej strony może to być trochę uzasadnione lękiem czy niechęcią, gdy po raz kolejny dostajemy „kosza”…

  2. Okey, teraz to już wiem, o co chodziło w artykule). Dziękuję za odpowiedź i wypada mi tylko zgodzić się ze wszystkimi powyższymi słowami, które pan autor napisał.

Comments are closed.