Czy to jest miłość, czy to jest wyrachowanie…?

CSC_8733_nsylwRozpoczęły się wakacje. Na ulicach coraz więcej zakochanych par. Wiadome jak to zakochani – całują się, przytulają, czasem wręczają drobne upominki… Wszystko to wygląda sielankowo, ale na nieszczęście naszych zakochanych nierzadko do czasu… Prędzej czy później któreś z naszych zakochanych może przestać coś czuć do drugiej osoby. Tylko jak to możliwe? Nie potrafię sobie na to odpowiedzieć!

Nie czarujmy, a przede wszystkim nie oszukujmy się, że rzekomy żar uczuć, którego widać nigdy nie było – wygasł. To jest jedna z metod, którymi się samooszukujemy, bo nie potrafimy się do tego przyznać, że nasza druga połówka zaczęła nam ciążyć lub nie spełniła naszych oczekiwań! Co ma powiedzieć porzucający porzucanemu? – Znalazłam/łem lepszego/szą? Porzucający chcę wyjść niby na delikatną/ ego, wrażliwą/ego, a tak naprawdę chce tylko jednego – aby ta druga połówka się już od niego odpieprzyła! Chce myśleć, że jest szlachetna, używając sformułowań typu: nie zasługujesz na mnie, jestem dla ciebie zły, jestem ciebie niegodny, nie pasujemy do siebie, (przy czym ostatnią sentencję mówi tylko osoba porzucająca, porzucana ma inne zdanie), a tak naprawdę jest to szczyt egoizmu! Zapytacie dlaczego? Gdy np. pojawia się konkurencja dla nas, jako partnera, to zawsze mówimy to moja dziewczyna/chłopak,a potem co? Ona/on już nie jest taki/a mój/moja, możesz go sobie wziąć. Może nawet umrzeć, bo już nie jest nasza… Co można czuć patrząc na taką osobę? Wie, że związek się kończy, ale do końca ma nadzieję, że to się tak nie skończy… Większość z ludzi była w obydwóch skórach. Niektórzy tylko w jednej… Co porzucający możecie o sobie powiedzieć? Teraz wiecie jacy jesteście szlachetni?

Wiesz czytelniku, że lepsze jest wrogiem dobrego. Gospodarujemy wszystkim (ekonomia), uczuciami też! Wbrew pozorom ekonomia miłości jest tak samo trudna jak gra na giełdzie! Może i nawet jeszcze trudniejsza! Jedni mówią o tym, że tylko słabi walczą o czyjeś uczucia. To poniekąd prawda. Ale chyba każdy (nie licząc mizantropów
i schizoidów), o te uczucia walczył. Może Ci ostatni wyznają treść przysłowia jednego
z ludów Syberii (nazwy ludu nie pamiętam), które brzmi: Lepiej się w ogóle nie poznawać, niż poznawszy rozstać. Na pewno spodoba się to pewnie wielu osobom, bo przecież wśród wielu z was pełno jest porzucanych, którzy o czyjeś uczucia walczyli. Generalnie mówiąc są dwie strony czyli porzucający (silniejszy) i porzucany (słabszy). To takie przykre nie móc żyć bez kogoś, kto może żyć bez nas. Lecz tak jest bardzo często. Potrzebujemy kogoś, kto nie potrzebuje nas. Ale czy słowo miłość należy łączyć ze słowem potrzeba? Wynika z tego, że gdy potrzebuję to kocham, a gdy nie potrzebuję to nie kocham. Zakochani mówią sobie potrzebuję Cię –a jakbyś mnie nie potrzebował/a? Nigdy nikt z Was sobie na to pytanie nie odpowiedział?!

Wielu z Was pewnie słyszało czymś takim jak wzorzec rozstania. Głoszą to wszystkie mądre i mądrzy psychologowie oraz portale dla zakochanych oraz zdradzonych, porzuconych itp. Przecież to śmieszne! Oto wycinki jednej ze stron internetowych: Co powiedzieć? Najlepiej prawdę. – czy aby na pewno? Ta prawda jest potrzebna tobie a nie osobie którą zostawiasz. Wystawiasz mu tym samym reklamację do sprzedawcy, że produkt się nie sprawdził i chcesz zwrotu pieniędzy! Zrób listę wad partnera/ki – to co robiłeś/aś przez ten cały czas!? Było ładnie, ale że nie chcesz o nim/niej myśleć, to trzeba produkt sobie obrzydzić, ze jest bezwartościowy i nie warto było się z nim/nią wiązać. Tylko wcześniej chyba byliście razem? Najgłupsze z listy samych głupot to tekst zostańmy przyjaciółmi! Zdanie typu : zabiję Ci matkę, ojca, ale czego ode mnie chcesz?! Ich zwłoki możesz sobie wziąć z powrotem! Czy Wy mężczyźni i kobiety naprawdę jesteście tacy tępi, takie ograniczone!? Gdy jesteśmy porzucani czujemy niesprawiedliwość, gniew i mamy do tego prawo. Nasz były/a mówi czemu się tak denerwujesz? A ta osoba ma skakać z radości?

Czasami stajemy jednak po tej drugiej stronie, kiedy decydujemy, czy chcemy odrzucić czyjeś uczucia. No tu już jest inna bajka, bo mamy wszystko pod kontrolą i każda decyzja, jaką podejmiemy, będzie słuszna. A może nie każda? Nie skąd! Przecież to my odrzucamy i jesteśmy wedle własnego (chorego) mniemania najszlachetniejszą osobą na świecie! Nasze porzucenie nie boli. Te mechanizmy przewracają się od samego początku ludzkości i nie ma na to nadziei, ze wkrótce ma nastąpić jakaś zmiana. Chyba, że każdy mężczyzna i kobieta pozna metody i techniki działania tego mechanizmu! Można to porównać do praktyk BDSM! Porzucający (sadysta), mówi nie chcę żebyś cierpiał/” a tak naprawdę ma to gdzieś czy ty cierpisz czy nie! Pragnie tylko swojej wolności! Porzucany (masochista), cierpi, ale zrobiłby wszystko, by ta/ten wyśniony/na do niego wróciła! Tak jak pisałem wcześniej musimy poznać metody i techniki, aby móc to zrozumieć. Związki to często fikcja. Za miesiąc inny, potem za tydzień inna… I za każdym razem pada słowo kocham. A dlaczego cię kocham? Bo jesteś ładną wysoką blondynką, kocham cię bo jesteś sobą… Czy od tych głodnych kawałków nie zbiera się Wam czasem na wymioty? Kocha cię dlatego, ze przedstawiasz dla niego/niej jakąś wartość. Posiadasz dobra, które nie posiada nikt inny. Lub też jesteś najbardziej dostępny/na z dóbr, które Twój kandydat/ka upatrzył/a sobie za cel. Jak miłość o to i pieniądze. Każda i każdy to deklaruje, ze to nie jest najważniejsze. A co? Królewicz i Kopciuszek to dobre w bajkach. Pieniądze nie są najważniejsze, ale gdy nie masz ich dość to nie masz szans. Zaprosić mnie gdzieś nie masz za co, na wakacje nie masz, nie masz na to, nie masz na to…
I się zaczyna eskalacja żądań! Ja tyle dla ciebie robię, a ty nie potrafisz tego, tego, tego

W XXI wieku coraz trudniej o dobrego męża lub Matkę Polkę. Jest źle, a będzie jeszcze gorzej! Pozostaje nam czekać aż w Polsce wzorem USA będzie można legalnie posiadać broń… Wtedy Werter lub jego żeński odpowiednik nie strzeli w siebie, ale
w byłego/łą

3 thoughts on “Czy to jest miłość, czy to jest wyrachowanie…?

  1. Cóż to za straszny artykuł! Kochajmy i bądźmy kochani :) )) miłość jest cuuudowna!! żadnych rozstań!!!

  2. Jaki straszny artykuł? On w pełni opisuje rzeczywistość. Nie ma takiego czegoś jak „miłość” „Pieniądze nie są najważniejsze, ale gdy nie masz ich dość to nie masz szans. Zaprosić mnie gdzieś nie masz za co, na wakacje nie masz, nie masz na to, nie masz na to…”. Te powyższe słowa wyrwane z kontekstu w pełni odzwierciedlają rzeczywistość!

  3. ”zostańmy przyjaciółmi! ” – czy wszystkie kobiety muszą tak postępować…

Comments are closed.