Women on Bikes

b6a5f7357d5aData 1.04.2013 roku z pewnością będzie przełomowa w całej historii Arabii Saudyjskiej ze względu na spektakularną decyzję Komisji Promowania Cnoty i Zapobiegania Występkowi odnośnie ”dopuszczenia kobiet do prowadzenia jednośladów dwukołowych (rowerów)”.

 

Decyzja jest o tyle dziwna, iż jeszcze niedawno (w lutym) ów komisja pilnowała, aby
w sklepach nie sprzedawano nic z okazji święta zakochanych. Nawet policja religijna,
w której skład wchodzi wcześniej wspomniana komisja, zorganizowała zmasowane naloty na sklepy sprzedające przedmioty w kolorze czerwonym np. róże oraz inne rzeczy
w kształcie serca. Oczywiście „Dzień Kobiet” nie istnieje w Arabii Saudyjskiej, jedynie „Dzień Matki” jest w jakimś stopniu obchodzony i przypada on na 21. marca.

Jednak kobieta nie do końca została ”wyzwolona”, w trakcie użytkowania roweru musi przestrzegać określonych procedur:

a) musi być ubrana w abaję (ciemne okrycie wierzchnie, które noszą na co dzień, gdy wychodzą poza obszar domu),
b) w trakcie jazdy musi jej towarzyszyć mężczyzna (dowolny przedstawiciel płci męskiej
z rodziny),
c) może poruszać się po ściśle wyznaczonych obszarach (parki, place parkingowe, droga w okół domu itd.),
d) jazda może być tylko jako forma rekreacji (rower nie może być traktowany jako główny środek transportu… na piedestale są przecież nogi).

 

burka-es-nikab

Możliwe, że decyzja komisji będzie miała wpływ na wzrost wypadków drogowych w kraju, gdyż nie przewidziano specjalnych kursów nauki jazdy na rowerach dla kobiet. Jednak otwiera to drzwi dla nowego biznesu – ”sklepu z bocznymi kółkami do roweru”, ponieważ wiele kobiet nie będzie w stanie utrzymać równowagi a status mężczyzny w tym kraju (nawet eunucha) nie pozwoli na chodzenie za nią z ”kijem”, żeby utrzymała równowagę.

A więc z pewnością znajdą się chętni pochodzący z innych krajów, którzy za drobną opłatą przy użyciu tego ”kija” pomogą biednej, bezbronnej kobiecie utrzymać prosty tor jazdy. Oczywiście w czasie takich prób, kursów jazdy, musi być obecny męski przedstawiciel rodziny nadzorujący, czy kobieta nie pozwala sobie na zbytnią lubieżność w stosunku do ”obcego” nauczyciela. Domyślam się, że nie wszystkie kobiety pomimo zezwolenia dostąpią zaszczytu – ”przejazdu rekreacyjnego rowerem po określonej strefie”. Wiele ich mężów prezentuje fundamentalny światopogląd i nie pozwolą swoim kobietom na takie ”przyjemności”. Z jednej strony mają rację, gdyż zezwolenie komisji może doprowadzić do dalszych roszczeń ze strony kobiet. Dojdzie do tego, że będą chciały prowadzić samochód lub motocykl, czyli pojazdy, które poruszają się z prędkością grubo przekraczającą 25 km/h.

 proxy.storify.com

Dlatego stanowisko fundamentalne jest słuszne, ponieważ ów mężowie patrząc na to
z drugiej strony – troszczą się o bezpieczeństwo swoich kobiet, nie chcą, by nie znając znaków wjechały w jakiś dom, pociąg, samochód ciężarowy (wjeżdżając ”pod prąd” na autostradę). Trzeba także pamiętać o wymaganym stroju kobiety, który znacząco ogranicza widoczność na drodze w trakcie poruszania się na chodniku (odsłonięte mogą być tylko oczy). Wyobraźmy sobie kobietę prowadzącą rower z prędkością 15 km/h, która zamierza nagle wykonać manewr skrętu. Musiałaby wykonać obrót głową o min. 160 stopni, by jej pole widzenia mogło oszacować, czy może bezpiecznie skręcić, czy też nie. W międzyczasie musi również pamiętać, aby utrzymać równowagę na rowerze. Można powiedzieć, że zawsze ma przy sobie mężczyznę, który powinien jej zezwolić na wykonanie skrętu, ale nie zawsze na drodze jest dostatecznie dużo czasu na podjęcie decyzji…

Czy dopuszczenie kobiety do prowadzenia takiego pojazdu to rzeczywiście krok w dobrą stronę ??

 

źródło : aljazeera

btw
Dla bezpieczeństwa można już zamawiać specjalne rowery, które ochronią ”nasze kobiety” przed przekraczaniem wytyczonego obszaru strefy rekreacyjnej:

 16